Pierwszego dnia ruszamy szlakiem żółtym z Makowa Podhalańskiego. Dzień jest bardzo ciepły i słoneczny. Po pierwszym odcinku otwartym terenem chętnie wkraczamy do lasu.

Szlakiem nad Makowem Podhalańskim
Później w godzinach popołudniowych zaczęło się zbierać więcej chmur. Na szczęście nie było z nich deszczu.

Okolice Koskowej Góry
Następnego dnia wracamy szlakiem prowadzącym do Palczy, skąd busem jedziemy do Krakowa, a później do domu. Poranek jest piękny i zapowiada się kolejny pogodny dzień.
Tatry widziane z okolic Parszywki

Widoki z okolic Babicy Zachodniej